Włoska Wyprawa – przystanek 2

Z winnicy Schloss Gobelsburg, z nieodpartym wrażeniem, że jeszcze tu wrócimy, choć jeszcze wtedy nie znałyśmy przyczyny, ruszyłyśmy w kierunku Włoch, a konkretnie do Werony. I to właśnie tutaj Włoska Wyprawa zaczęła nabierać zawrotnego tempa. 750 kilometrów trochę dało nam w kość, jednak absolutnie nie zniechęciło to nas do wieczornej wycieczki do centrum, szczególnie że byłyśmy okropnie głodne.

Włoska Wyprawa – Franciacorta, Lugana, risotto all’amarone i… tatar z koniny

W klimatycznym ogródku kipiącym wręcz od rozbawionych ludzi postawiłyśmy na lokalne smaki zarówno w kieliszkach, jak i na talerzu. Na aperitif więc wypiłyśmy po kieliszku franciacorty i przekąsiłyśmy po pysznej bruschetcie – jedna była z rozpływającą się w ustach aksamitną gorgonzolą i orzechami włoskimi, a druga mozarellą di bufala i anchovis.

Tagliatelle z truflami
Tagliatelle z truflami
Werona nocą. Fot. Katarzyna Solańska

Następnie przed nami wylądował lokalny specjał, czyli risotto all’amarone (ryż Vialone Nano na bazie wina Amarone) oraz tagliatelle z truflą. Próbowano przekonać nas do lokalnego specjału, jakim jest tatar z koniny, ale… nie dałyśmy rady nawet kąska. Koń jak kot, kotów nie jemy 🙂 Do tego zaserwowałyśmy sobie butelkę Lugany.

Włoska Wyprawa – Werona nocą i Valpolicella Cassico

Gdy brzuszki już były pełne zafundowałyśmy sobie spacer po przepięknej Weronie nocą, a że jakoś nie bardzo chciało nam się wracać do hotelu, to przysiadłyśmy na ławce zaraz przy amfiteatrze Arena di Verona. Jest to bajecznie piękna starożytna budowla rzymska, która po dziś dzień pełni swoje funkcje. Odbywają się w niej liczne koncerty i spektakle. W tym przystanku towarzyszyła nam butelka świeżej, owocowej Valpolicelli oraz chrupiące lokalne ciastko czekoladowo-orzechowe. Wieczór był absolutnie niezwykły, jednak napięty plan na kolejne dni trochę przywołał nas do porządku i wróciłyśmy do hotelu przespać się choć chwilkę.

Włoska Wyprawa- balkon Julii i łapanie za biust

Kolejny dzień powitał nas pięknym słońcem i pogodą zdecydowanie zachęcającą do zwiedzania, szczególnie że o poranku miałyśmy misję. Otóż bardzo chciałyśmy dotrzeć pod balkon Julii i koniecznie złapać ją za prawą pierś. Przesąd mówi, że to zapewni powodzenie w miłości. Ludzi był dziki tłum, na sam widok którego zrobiło mi się słabo. Powiem tylko, że cel misji został osiągnięty, ale sposób w jaki godnie przemilczę.

Następnie krótki spacer, szybki lunch (w życiu nie jadłam tak pysznej foccaci) i cóż, trzeba było jechać dalej, gdyż przed nami otworem stał Piemont!

Włoska Wyprawa – garstka wiedzy

A teraz co jest czym, bo jak wiecie moje wpisy zawsze muszą nieść choć odrobinkę wiedzy 🙂 Obiecuję, będzie krótko 🙂

Franciacorta

Francicorta – włoskie wino musujące produkowane metodą tradycyjną. Do jego produkcji dopuszczone są jedynie 3 szczepy winogron: Chardonnay, Pinot Bianco oraz Pinot Nero. Franciacorta Rose jest winem różowym , w którym minimalna zawartość Pinot Nero musi wynosić 15 %, natomiast Franciacorta Saten może być produkowana jedynie z białych odmian winogron.

Bruschetta

Bruschetta – nic innego, jak włoska grzanka z różnymi dodatkami. Ta najbardziej klasyczna to z drobno pokrojonymi pomidorami, bazylią i oliwą, ale jak widzicie wariacje na jej temat są różne.

Lugana

Lugana – włoskie białe wino pochodzące z apelacji o takiej samej nazwie, położonej na terenie dwóch regionów Lombardii i Veneto, nad jeziorem Garda. Co najmniej 90% win z oznaczeniem Lugana DOC pochodzi ze starego szczepu o nazwie Turbiana (zwana też Trebbiano di Lugana). W produkcji dopuszcza się użycie 10% innej, niearomatycznej odmiany). Klasyfikacja obejmuje: Lugana, Lugana Superiore, Lugana Riserva, Lugana Vendemnia Tardiva, Lugana Spumante. W zależności od stopnia w klasyfikacji pojawiają się różne aromaty: od cytrusowych, ziołowych i lekko słonawych, aż po złożone nuty balsamiczne. Lugana musująca (Lugana Spumante) może być produkowana zarówno metodą Charmata, jak i metodą tradycyjną, Lugana Vendemnia Tardiva jest z kolei winem słodkim z późnych zbiorów.

Valpolicella

Valpolicella – zaraz po Chianti najbardziej znana włoska apelacja, położona na północny zachód od Werony. Na pogórzu (północ) gleby są gliniaste, wapienne i wulkaniczne, co spowalnia dojrzewanie winogron. Wina więc z tych rejonów charakteryzują się wysoką kwasowością. Na południu z kolei, gleby są żwirowe i piaszczyste sprawiając, że klimat jest odrobinkę cieplejszy, a wina przybierają bardziej owocowego charakteru. Wina tutaj wytwarza się ze szczepu Corvina. Pochodzi on stąd, ma cieniutką skórkę, niskie do średnich garbniki i wysoką kwasowość. W celu wzmocnienia koloru i taniczności często kupażowana jest z innymi lokalnymi odmianami. Wina wyprodukowane z winogron z całego regionu mogą być oznaczane jako Valpolicella DOC, a wina z rejonów pogórza mogą być oznaczane jako Valpolicella Classico DOC. Wina są raczej proste, niebeczkowane, owocowe, świeże i rześkie z wyraźnymi nutami wiśni i czereśni.

C.D.N

P.S. po Włoszech włóczę się z Magdą, autorką Nosem w Talerzu

Foccacia
Foccacia
Valpolicella Classico na tle Arena di VeronaArena di VeronaSłynny balkon JuliiI sama Julia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *